Wchodząc na forum swojej uczelni zobaczyłem coś takiego i myślałem, że śnię...
Demonstracja przeciwko łamaniu wolności badań naukowych i propagowaniu homoseksualizmu na UW!
26 kwietnia (poniedziałek), 11:00-13:00
Ul. Krakowskie Przedmieście 26/28, pod bramą główną Uniwersytetu Warszawskiego.
Serdecznie zapraszamy Wszystkich, którzy sprzeciwiają się łamaniu wolności badań naukowych i promocji homoseksualizmu na Uniwersytecie Warszawskim na demonstrację.
W związku z oburzającą decyzją Władz Uniwersytetu Warszawskiej, które odwołały międzynarodową konferencję naukową „Homoseksualizm jako ruch społeczny i jego konsekwencje” z udziałem m.in. dr Paula Camerona (miała się ona odbyć w dniu 20 kwietnia br. na Uniwersytecie Warszawskim) chcemy wyrazić głębokie sprzeciw wobec dyskryminacji, jakiej dopuściły się Władze UW.
Jesteśmy zbulwersowani faktem, iż Uniwersytet, który powinien stać na straży wolności badań naukowych, hamuje wszelką działalność studencką jak i jakikolwiek głos naukowy sprzeciwiający się homoseksualnej propagandzie, z drugiej strony natomiast zajmuje się propagandą i promocją działalności środowisk gejowskich. W ten sposób Uniwersytet Warszawski przestaje być ośrodkiem badań naukowych, a staje się rzecznikiem i promotorem jednej z grup społecznego nacisku i manipulacji.
Podjęta przez Władze Uczelni decyzja, jawnie blokująca inicjatywy i działalność studencką, przypomina nam lata komunizmu, kiedy to można było się wypowiadać wyłącznie zgodnie z daną opcją polityczną. Dzisiaj mamy przykład powrotu do tamtych czasów, kiedy Władze Uniwersytetu Warszawskiego pozwalają studentom działać, ale tylko zgodnie z tym, co dyktuje homoseksualna propaganda.
Dlatego też Wszyscy spotkajmy się, już w najbliższy poniedziałek 26 kwietnia br. o godzinie 11.00 pod bramą główną Uniwersytetu Warszawskiego (ul. Krakowskie Przedmieście 26/28) by wspólnie walczyć o wolność badań naukowych oraz zademonstrować sprzeciw społeczny wobec dyskryminujących decyzji Władz Uczelni i promocji homoseksualizmu na Uniwersytecie Warszawskim.
Niech nikogo nie zabraknie. Do zobaczenia!
Organizatorzy:
- Studencki Komitet Na Rzecz Wolności Badań Naukowych
- Krucjata – Młodzi w Życiu Publicznym
Kontakt:
warszawa@krucjata.org.pl, 794 757 690
Poniżej znalazł się list wysłany przez UW
Uniwersytet Warszawski
Krakowskie Przedmieście 26/28
00-927 Warszawa
Prorektor ds. studenckich
prof. dr hab. Marta Kicińska-Habior
Warszawa, 20 kwietnia 2010 r.
Sz. Pan
Jakub Siemiątkowski
Studenckie Koło Myśli Politycznej
Uniwersytetu Warszawskiego
Szanowny Panie,
Niestety, nie mogę przychylić się do Państwa prośby o zgodę na zorganizowanie wykładu "Homoseksualizm jako ruch społeczny i jego konsekwencje" na Uniwersytecie Warszawskim.
Uczelnia od początków swego istnienia jest płaszczyzną, na której ścierają się różne poglądy. Wszelkie dyskusje tu prowadzone muszą odbywać się jednak w duchu poszanowania dla innych osób, ich poglądów i przekonań. Wykład, podczas którego miałyby być prezentowane poglądy przyczyniające się do szerzenia nietolerancji, utrwalania uprzedzeń, jednostronne i bez wartości naukowej (a tego możemy się spodziewać z dotychczasowych wystąpień dr. Paula Camerona) byłby sprzeczny z misją Uniwersytetu.
Żałuję także, że występując o zgodę na organizację spotkania we wcześniejszym terminie, nie poinformowali Państwo uczelni o nazwisku zaproszonego na nie gościa. Jeśli na Uniwersytecie planowany jest wykład osoby, której poglądy budzą kontrowersje, rzetelność i dbałość o dobre imię UW, nakazywałyby uprzedzić o tych okolicznościach władze uczelni, już w momencie ubiegania się o zgodę na organizację wykładu.
Z poważaniem,
Marta Kicińska-Habior
Poniżej zamieszczono link, który zawiera całą korespondencję i list protestacyjny.
http://www.krucjata.org.pl/a125.php3Nie dowiary jak można używać hasła wolności słowa dla propagowania nietoleranyjności... Co gorsze, wielu z tych ludzi będzie miało poparcie.
Nie będę już wspominał o argumentach takich jak "homoseksualna propaganda", bo właściwie nie sądzę by było o czym dyskutować. Cały prostest wydaje mi się śmieszny, ale im więcej takich jest, tym większe niebezpieczeństwo, że ktoś to weźmie je poważnie.
Ale chyba najgorsze w tym wszystkim jest to, że najpierw podszywają się pod normalną konferencję naukową, by po zablokowaniu próbować podszywać się pod obrońców wolności słowa i pod tym pretekstem szerzyc nietolerancyjne hasła i poglądy.