Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

 
Szukanie zaawansowane

462 wiadomości w 100 wątkach,- wysłane przez 232 użytkowników - Najnowszy użytkownik: will87miles

Wrzesień 07, 2010, 12:49:26
Indeks 73LABORATORIUM INDEKSU 73Wolność Badań NaukowychReligia a nauka - sprawy dla Indeksu 73?
Strony: [1] 2 3
Drukuj
Autor Wątek: Religia a nauka - sprawy dla Indeksu 73?  (Przeczytany 3884 razy)
agnieszka_k
Administrator/ka
*****
Wiadomości: 151



Zobacz profil WWW
« : Październik 21, 2009, 02:29:27 »

Jestem ciekawa, co sądzicie o związkach religii z nauką, które coraz częściej ujawniają się na polskich uczelniach. Oto kilka przykładów:

1. "Stawka większa niż życie: in vitro - za czy przeciw?" - konferencja na Uniwersytecie Warszawskim

Cytuj
W sejmie trwa burzliwa dyskusja na temat in vitro. Zapraszam na wielką debatę z udziałem głównych bohaterów sporu - autorów projektów poselskich: Jarosława Gowina (PO), Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (PO), Marka Balickiego (Lewica), lekarzy: prof. Romualda Dębskiego i Tadeusza Wasilewskiego i publicysty Tomasza Terlikowskiego.

zapowiedź:
http://www.youtube.com/watch?v=u07A...

W gronie przedstawicieli 2 stron sporu będziemy rozmawiać na tematy:
Etyczne: Czy zarodek to też człowiek? Czy posiadanie dziecka jest prawem rodziców ? In-vitro, badania na embrionach, klonowanie - gdzie jest granica ? A może zagrożenia o których mówią niektórzy księża są fikcją i in vitro jest szansą na rozwój szczęśliwej rodziny?

Medyczne: Jak określana jest treść genetyczna dziecka? Czy przy in-vitro niezbedne jest mrożenie nadliczbowych zarodków? Co się z nimi dzieje ? Ile lat może przetrwać zamrożony zarodek? Skutki in vitro dla zdrowia kobiet? Czy istnieje jakas altenratywa dla in vitro (np. naprotechnologia) ?

Stawka większa niż życie: in vitro – za czy przeciw?
21 października (środa), godzina 20:15
Kampus Główny Uniwersytetu Warszawskiego, Audytorium Maximum, Aula im. Mickiewicza

Spotkanie organizowane jest w ramach projektu "Poruszyć Niebo i Ziemię".
Zaprasza ASK Soli Deo
w w w . s o l i d e o . p l

http://www.solideo.pl/sd//index.php?ms1=projekty&gr_id=9&ps_id=116&lang=pl


2. Wykłady o ideologiczności teorii ewolucji na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego
[/size]

Cytuj
21.X.2009 o godz. 18:15 w SALI A310-311.

Tematyka dotyczy naukowej debaty nt. teorii ewolucji oraz spojrzenia na nią nie tyle jako na fakt, ile na (zideologizowany) sposób interpretowania faktów (skamielin, szkieletów, kości itp.).

Tematy:
dr Geoff Barnard "Lucy i jej dzieci” – inne spojrzenie na to „brakujace ogniwo”.
Paul Garner, "Wybuch Góry Św. Heleny - rewolucja w rozumieniu er geologicznych"
Wstęp wolny!
Po wykładach planujemy czas dyskusji.

3. Wykład dr. Geoffa Barnarda: „Czy genom dostarcza dowodu na wspólne pochodzenie”, PAN w Gdańsku
[/size]

Cytuj
co? wykład dr. Geoffa Barnarda: „Czy genom dostarcza dowodu na wspólne pochodzenie”
gdzie? Instytut Maszyn Przepływowych PAN, ul. Fiszera 14
kiedy? 19 października 2009, godz. 17:15 - 19:00

Chrześcijańskie Forum Pracowników Nauki oraz Gdańskie Forum Dialogu Nauki i Religii im. Heweliusza zapraszają w poniedziałek, 19 października 2009 roku od godz. 17:15 - 19:00, do Instytutu Maszyn Przepływowych PAN przy ul. Fiszera 14 we Wrzeszczu na spotkanie z cyklu: NAUKA, ETYKA, WIARA. Wykład: „Czy genom dostarcza dowodu na wspólne pochodzenie” wygłosi Dr Geoff Barnard.

Dr Geoff Barnard - biochemik, wykładowca i pracownik naukowy Instytutu Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu w Cambridge; wykładowca kilku innych uczelni w Anglii oraz Instytutu Weizmanna w Izraelu; pracownik zespołu badającego wirusa BSE odpowiadającego za chorobę "wściekłych krów".
http://www.heveliusforum.org/

Strona organizatorów odnosi nas m.in. do takiego tekstu:
"Rzeczywistym osiągnięciem Darwina było usunięcie całej idei Boga jako stworzyciela organizmów ze sfery racjonalnej dyskusji. Dzisiaj wszystkie przeciwieństwa dla teorii ewolucji są dobrze znane i tworzą przekonywujący argument przeciw ewolucji. Wskazują, że ewolucja nie mogła mieć miejsca, a zapis skamielin wskazuje, że nie miała miejsca. Zdumiewające jest to, że skądinąd rozsądni naukowcy, w dalszym ciągu trzymają się idei ewolucji, modyfikując ją na wszelkie możliwe sposoby, aby ominąć przeciwne jej dowody, bez względu na destruktywne efekty, moralne i socjalne, jakie teoria ewolucji ma na społeczeństwo. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ta teoria stała się ważniejsza niż dowody konieczne dla jej utrzymywania?"
http://www.inteligentny-projekt.pl/

4. Obrona doktoratu księdza Rydzyka

Cytuj
http://wyborcza.pl/1,75480,7144760,Doktor_Rydzyk_w_dwoch_aktach.html
(...) Ojciec Rydzyk, doktorant (wita duchownych, naukowców, siostry zakonne): O! Parlamentarzyści też są. Zaskoczyliście mnie... Hmm... (otwiera notatki) Ojciec Święty powiedział: misja Kościoła nie została wypełniona do końca. Ona się dopiero rozpoczyna. Rozwój technologii otwiera ogromne możliwości w zakresie misji i apostolatu. Radio katolickie w Polsce walczy o możliwość pozostania w domach chrześcijan. Potrzeba nam do tego trzech rzeczy: koncesji, ludzi i środków. Na przykładzie Radia Maryja wiemy, że sprawa koncesji nie jest rzeczą prostą. Jesteśmy w tym względzie dyskryminowani. Nasze moce są niższe od mocy rozgłośni komercyjnych, z których jedna ma przeszło 1600 kilowatów, druga 1593, a my mamy 1037, a więc tylko dwie trzecie możliwości... Ale to inna sprawa. Polska pilnie potrzebuje ewangelizacji. Bóg zapłać.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz, recenzent (wstaje, kłania się, spogląda w notatki): Dziękuję za zaszczyt bycia recenzentem omawianej dziś pracy. Jan Paweł II mówił: spór o człowieka trwa... potrzeba wielkiej czujności. Kontekst tej pracy to kryzys prawdy, z jakim mamy dzisiaj do czynienia. Mieliśmy kiedyś do czynienia z nowomową komunistyczną. Dziś mamy do czynienia z nowomową poprawności politycznej. A przecież powinniśmy przywracać słowom ich prawdziwe znaczenie. To jest misja. I doktorant włączył się w tę działalność. Jest to człowiek znany i obdarzany różnymi epitetami, z których najdelikatniejszy to: "kontrowersyjny". Łatwo w takiej sytuacji ulec chęci polemiki. Choćby z tak zwanymi obrońcami praw zwierząt, całkowicie pomijającymi prawa ludzi do życia (groźny pomruk sali), czy z domagającymi się legalności związków polimorficznych, co przecież całkowicie obraca się przeciw prawom człowieka (ciężkie westchnienie).

Ojciec doktorant nie uległ pokusie polemiki z tymi środowiskami, a jego rozprawa ma charakter par excellence naukowy i zwieńczona jest stosownym zakończeniem. Wnioskuję o nadanie tytułu doktora.(...)


Co o tym wszystkim myślicie?
Czy np. Indeks 73, jako inicjatywa na rzecz konstytucyjnie gwarantowanej wolności badań naukowych, powinna bronić takich inicjatyw? A może wręcz przeciwnie - może to właśnie takie inicjatywy są zagrożeniem dla wolności badań, ponieważ wprowadzają na uczelnie religijną ideologię po pozorem neutralności, debaty i nauki?

Moim zdaniem wiele z w/w "konferencji" to spotkania z ustaloną z góry tezą. Można je organizować - ale czy na pewno na uczelni? A jeśli na uczelni, to niech będzie to faktyczna debata...

Czy nauczanie o teorii kreacjonizmu na równi z koncepcją ewolucji to wolność nauczania, czy raczej religijna indoktrynacja? Czy doktorat ks. Rydzyka o Radiu Maryja spełnia standardy naukowości....?

Zapisane

lidka
Laboratorium Indeksu 73
*****
Wiadomości: 74



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Październik 21, 2009, 04:30:59 »

trzeba jeszcze dodać, że wykłady w Gdańsku odbywają się w cyklu NAUKA - ETYKA - WIARA na państwowych uczelniach i w Instytucie Polskiej Akademii Nauk.

Dla mnie to naruszenie konstytucyjnie gwarantowanej neutralności światopoglądowej na terenie autonomicznych uczelni. Ja tłumaczyć obecność dyskusji o wierze w Instytucie Maszyn Przepływowych PANu??

Najbliższy wykład odbędzie się 26 października: Wykład: „Czy nauka wykazała relatywizm zasad moralnych?” wygłosi - jak donoszą organizatorzy - PROFESOR Richard Carhart, ale w biogramie wymienia się jedynie doktorat w dziedzinie fizyki cząstek elementarnych na Uniwersytecie Wisconsin.

Opis wykładu:

Niektórzy utrzymują, że nauka udowodniła względność zasad moralnych
i etycznych, że nie ma absolutnych moralnych wartości. Jednym z
uzasadnień podawanych nieraz przez studentów jest, że „Einstein
wykazał, iż wszystko jest względne”. Inni twierdzą, że nauka nie
jest realnie obiektywna, ale prawdy naukowe są wysoce zależne od
danej kultury, jej obrazów i „paradygmatów”, zasadniczo zmiennych w
czasie. Wykład poddaje analizie te dwie linie rozumowania w ich
treści naukowej i filozoficznej. Również odnosi się do wyników
socjologicznych badań, szukających dowodów na  praktyczne rezultaty pewnych tradycyjnych zachowań moralnych.
 


czy to nie niebezpieczne doktrynerstwo, a nie rzetelna nauka?

Ciekawi mnie, co na to profesorowie z Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku, którzy wpuścili taki poziom wykładów do swojego Instytutu.

Zapisane
pauka
Laboratorium Indeksu 73
*****
Wiadomości: 31



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Październik 21, 2009, 04:42:53 »

A propo uniwersytetów zgadzam się.
Aczkolwiek a propo debaty która się w Gdańsku odbywała [już się skończyła?]
kreacjonizm vs. darwinizm - skoro nazwano to debatą naukową
- to nie rozumiem z jakiej racji odbywają się owe wykłady itp.
w kościołach - co kościół ma wspólnego z debatą naukową?
Zapisane
agnieszka_k
Administrator/ka
*****
Wiadomości: 151



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Październik 21, 2009, 04:46:42 »

A propo uniwersytetów zgadzam się.
Aczkolwiek a propo debaty która się w Gdańsku odbywała [już się skończyła?]
kreacjonizm vs. darwinizm - skoro nazwano to debatą naukową
- to nie rozumiem z jakiej racji odbywają się owe wykłady itp.
w kościołach - co kościół ma wspólnego z debatą naukową?

A odbywają się też w kościołach w tych dniach? To chyba jakieś tournee pana Barnarda. Jednak z tego co dociera do nas, to takie debaty odbywają się głównie na gdańskich państwowych uczelniach.

Przymiotnik "naukowy" w tytule nie wystarczy, by coś było naukowe...
Zapisane

a@bc.de
Newbie
*
Wiadomości: 15



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Październik 21, 2009, 05:14:44 »

Już samo zestawienie "kreacjonizm vs. darwinizm" jest niefortunne.

Kreacjonizm jest poglądem o pochodzeniu życia, światopoglądową tezą, wiara w moc Stwórcy, której nikt jeszcze nie dowiódł.
A ewolucjonizm Darwina to teoria, potwierdzona w najnowszych badaniach biogeograficznych, biologii molekularnej, genetyce.




Zapisane
anansi
Laboratorium Indeksu 73
*****
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Październik 21, 2009, 05:56:54 »

Już samo zestawienie "kreacjonizm vs. darwinizm" jest niefortunne.

Kreacjonizm jest poglądem o pochodzeniu życia, światopoglądową tezą, wiara w moc Stwórcy, której nikt jeszcze nie dowiódł.
A ewolucjonizm Darwina to teoria, potwierdzona w najnowszych badaniach biogeograficznych, biologii molekularnej, genetyce.

otóż to Uśmiech
jestem jak najbardziej za wolnością głoszenia swoich poglądów, ale pod warunkiem nazwania ich po imieniu. jeśli ktoś chce wierzyć w kreacjonizm, homeopatię czy małe zielone ludziki, nie przeszkadza mi to, pod warunkiem, że nie nazywa tego nauką.
zresztą, silna wiara nie potrzebuje nobilitacji poprzez "debaty naukowe". wiara właśnie dlatego jest czymś wyjątkowym, że wykracza poza rozum i doświadczenie.

pytanie o rolę Indeksu 73 jest... trudne. trudno byłoby mi opowiedzieć się za cenzurą (co chyba zrozumiale na tym forum). prywatnie uważam takie "paranaukowe" inicjatywy za nadużycie, ale chyba decydowanie, co jest "naukowe", a co nie, należałoby pozostawić naukowcom. to znaczy, mieć nadzieje, że samo środowisko naukowe się im przeciwstawi, i ewentualnie monitorować próby manipulacji i nie dopuszczania do głosu "drugiej strony".
Zapisane
GDS
Laboratorium Indeksu 73
*****
Wiadomości: 17



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #6 : Październik 21, 2009, 07:33:04 »

Mnie wejście kreacjonistów na uniwersytet przeraziło. Jednym z organizatorów konferencji jest Biblijne Towarzystwo Kreacjonistyczne w Gdańsku - mamy zatem jasną informację, że nie chodzi o debatę naukową. Na stronie Biblijnego Towarzystwa znalazłem alternatywę "Wierzysz ewolucji czy Jezusowi Chrystusowi?", już na samym wstępie strony.

Mamy zatem ciekawą sytuację - poglądy podszywające się pod naukę, wynikające z wiary, są wpuszczane na uniwersytet i włączane do akademickiej debaty. Zrozumiałbym to w średniowieczu, ale dziwi mnie to dzisiaj.

Na pewno dla indeksu sytuacja jest trudna, jeśli zechcecie zabrać głos. Bo pojawi się masa odpowiedzi, że walczycie z cenzurą, a chcecie np. zablokować wolność wyrażania poglądów, wypowiedzi itp.

Gdybym miał więcej czasu spróbowałbym zorganizować debatę "odwrotną" w którymś z kościołów - jako ateistyczne towarzystwo ewolucjonistyczne. Albo zaproponowałbym na uniwersytecie debatę o kłamstwach ewolucji zorganizowaną przez wyznawców latającego potwora spagetti lub różowego niewidzialnego jednorożca.

Mam jeszcze ochotę na śmiech, ale to trochę śmiech przez łzy. Bo sprawa jest poważna i tak naprawdę uniwersytet powinien wyjaśnić, czy po wpuszczeniu do audytoriów pseudonaukowych, religijnych wizji świata zgodzi się na wpuszczenie pod swój dach wszystkich chętnych - chętnie zobaczyłbym teraz debatę o żyłach wodnych i różdżkarstwie lub ufologów wykazujących, że jesteśmy dziećmi kosmitów itp.

Prawda jest taka, że uniwersytet jest za miękki w stosunku do nacisków chrześcijańskiego lobby, na UG jest silna grupa naukowców kreacjonistów. Czy debata zaprzeczająca kreacjonizmowi mogłaby się odbyć w uniwersytecie?
Zapisane
Grzegorz Ilnicki
Laboratorium Indeksu 73
*****
Wiadomości: 3



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Październik 21, 2009, 11:01:08 »

Trochę dziwi mnie dyskusja o tym czy zakazywać jakimś poglądom wstępu na uniwersytet. Błędne przekonania należy zwalczać siłą argumentów, a nie zamykaniem im dostępu do audytorium. Lepiej kreacjonizm ośmieszać w dyskusji niż go limitować słuchaczom.
Zapisane
GDS
Laboratorium Indeksu 73
*****
Wiadomości: 17



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #8 : Październik 21, 2009, 11:20:00 »

Trochę dziwi mnie dyskusja o tym czy zakazywać jakimś poglądom wstępu na uniwersytet. Błędne przekonania należy zwalczać siłą argumentów, a nie zamykaniem im dostępu do audytorium. Lepiej kreacjonizm ośmieszać w dyskusji niż go limitować słuchaczom.

Gdyby tak stawiać sprawę, powinniśmy dać dostęp do sal wykładowych zwolennikom geocentryzmu, a także twierdzącym, że najważniejsze wydarzenia naszych czasów opisał Nostradamus, a zielone ludziki paraliżują przebudzonych w nocy (choć to zwyczajny senny paraliż).

W naukowej instytucji powinno się dyskutować o nauce, na naukowe argumenty. Szkoda czasu na nieustanne powtarzanie oczywistości, podwyższając jeszcze rangę plecących brednie. Debata o stworzeniu świata pomiędzy zwolennikami wielkiego wybuchu a wierzącymi w stworzenie w siedem dni nie ma zupełnie sensu. Z góry wiadomo, że racjonaliści zostaną przy empirycznych dowodach, a wierzący przy "dowodach" z "objawionej" książki...
Zapisane
agnieszka_k
Administrator/ka
*****
Wiadomości: 151



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #9 : Październik 21, 2009, 11:22:52 »

Trochę dziwi mnie dyskusja o tym czy zakazywać jakimś poglądom wstępu na uniwersytet. Błędne przekonania należy zwalczać siłą argumentów, a nie zamykaniem im dostępu do audytorium. Lepiej kreacjonizm ośmieszać w dyskusji niż go limitować słuchaczom.

Problem jednak w całej otoczce, która debacie o kreacjonizmie towarzyszy. Czy na uniwersytecie mamy słuchać także o "niemoralnych ateistach popierających teorię ewolucji"? To strony powiązane z organizowanymi w Gdańsku konferencjami:
http://www.inteligentny-projekt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=174&Itemid=186
http://www.inteligentny-projekt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=157&Itemid=170
Przecież to nadużycia:
Cytuj
Ponieważ   ewolucjonizm  jest  koncepcją  przeciwstawną  temu,  do  czego  są  przekonani  zwolennicy  inteligentnego  projektu  i  biblijnego chrześcijaństwa, można  skonstruować  zestaw  przekonań, opozycyjnych do biblijnego  kreacjonizmu, opartych o nauczanie  ewolucyjne:
(...)
Zaprzeczamy jakoby człowiek miał jakąkolwiek wartość i przeznaczenie.

Nie mam gotowych odpowiedzi, jednak zastanawiam się, co dalej? Czy również w szkołach powinniśmy dopuścić nauczanie kreacjonizmu na równi z teorią ewolucji, jak to się dzieje w niektórych stanach?
Zapisane

GDS
Laboratorium Indeksu 73
*****
Wiadomości: 17



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #10 : Październik 21, 2009, 11:28:03 »

Nie mam gotowych odpowiedzi, jednak zastanawiam się, co dalej? Czy również w szkołach powinniśmy dopuścić nauczanie kreacjonizmu na równi z teorią ewolucji, jak to się dzieje w niektórych stanach?

Właśnie ze względu na powyższe wątpliwości casus kreacjonistycznej uniwersyteckiej debaty jest niebezpieczny. Bo skoro można wpuścić do akademii, bo wolność słowa, bo zwalczamy głupotę argumentami, to dlaczego nie mielibyśmy np. biblijnej wersji stworzenia uczyć na lekcjach geografii, a kreacjonizmu, czy też w ogóle wizji powołania do życia wykluczającej ewolucję, na biologii?

Ale to również pytanie do Indeksu - czy i ewentualnie gdzie jest granica wolności słowa, np. w przestrzeni edukacyjnej?
Zapisane
anansi
Laboratorium Indeksu 73
*****
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Październik 22, 2009, 01:06:41 »

Właśnie ze względu na powyższe wątpliwości casus kreacjonistycznej uniwersyteckiej debaty jest niebezpieczny. Bo skoro można wpuścić do akademii, bo wolność słowa, bo zwalczamy głupotę argumentami, to dlaczego nie mielibyśmy np. biblijnej wersji stworzenia uczyć na lekcjach geografii, a kreacjonizmu, czy też w ogóle wizji powołania do życia wykluczającej ewolucję, na biologii?

widzę różnicę między debatą na uniwersytecie a lekcją w szkole. na uniwersytecie mamy dorosłych ludzi, którzy przynajmniej w teorii powinni być przygotowani merytorycznie i metodologicznie do prowadzenia debaty. w szkole mamy dzieci, których obowiązkiem jest wierzyć w to, co mówi nauczyciel Mrugnięcie
dlatego głoszenie biblijnej wersji stworzenia na uniwersytecie jest może oburzające, ale na lekcji geografii zwyczajnie nieetyczne.
Zapisane
Grzegorz Ilnicki
Laboratorium Indeksu 73
*****
Wiadomości: 3



Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Październik 22, 2009, 01:15:24 »

Cytuj
Gdyby tak stawiać sprawę, powinniśmy dać dostęp do sal wykładowych zwolennikom geocentryzmu, a także twierdzącym, że najważniejsze wydarzenia naszych czasów opisał Nostradamus, a zielone ludziki paraliżują przebudzonych w nocy (choć to zwyczajny senny paraliż).
Jeśli jest wolna sala na uniwersytecie to nie znajduję w sobie powołania do zamykania jej przed tymi którzy chcą dyskutować, spierać się i promować ten czy inny pogląd. Bo niby czemu?
Zapisane
worldimpress
Laboratorium Indeksu 73
*****
Wiadomości: 24


Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : Październik 22, 2009, 09:31:38 »

Cytuj
Ponieważ   ewolucjonizm  jest  koncepcją  przeciwstawną  temu,  do  czego  są  przekonani  zwolennicy  inteligentnego  projektu  i  biblijnego chrześcijaństwa, można  skonstruować  zestaw  przekonań, opozycyjnych do biblijnego  kreacjonizmu, opartych o nauczanie  ewolucyjne:
(...)
Zaprzeczamy jakoby człowiek miał jakąkolwiek wartość i przeznaczenie.

Nie mam gotowych odpowiedzi, jednak zastanawiam się, co dalej? Czy również w szkołach powinniśmy dopuścić nauczanie kreacjonizmu na równi z t

Dziwi mnie, że BTK umieściło takie sformułowania, że ewolucjonizm przeciwstawia się biblijnemu kreacjonizmu. Na Trójmieście czytałam zupełnie coś innego: "Kościół nie stoi w sprzeczności z teorią ewolucji, jednak uważa, że ma ona spore dziury. Natomiast nie neguje jej - mówi ojciec Maciej Zięba, dominikanin, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. - Natomiast co do stworzenia człowieka, warto tu przytoczyć stanowisko św. Augustyna, który stwierdził, że Biblia nie jest podręcznikiem naukowym, ale teologicznym" fragment pochodzi z http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.php?id_news=35183

Wynika z tego, że BTK przekształca poglądy kościoła, na ich stronie zaniepokoiło mnie takie stwierdzenie "Biblia:  grzech jest faktem, bez pomocy Chrystusa każdy człowiek zagrożony jest wiecznością w Piekle." na stronie http://www.inteligentny-projekt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=78&Itemid=60

Jestem katoliczką, ale przeraża mnie radykalizm tegoż stowarzyszenia - nie spotykam się w chrześcijaństwie z wiecznym potępieniem za grzechy (bo z wyżej przytoczonego tekstu tak wynika, że grzeszysz i wieczne piekło cię czeka", a że to Zgromadzenie wygłasza referaty na uczelniach, rzeczywiście może być pewną niepoprawnością. I jeżeli BTK może prowadzić dyskusję na państwowych uczelniach, jestem również za tym, co powiedzieliście wcześniej w tym temacie, aby różne inne poglądy mogły być podejmowane na uczelniach.
Mam też takie pytanie: czy kreacjonizm istnieje tylko w religii chrześcijańskiej, czy można zrobić takie zestawienie ewolucjonizm-islam, czy z jakąkolwiek inną religię? Bo jeżeli istnieje rzekomo opozycja katolicyzmu do ewolucjonizmu, to czemu nie szukać takich różnic również w innych  religiach? Bo rozumiem, że sa to debaty tyczące się głównie katolicyzmu, czy chrześcijaństwa ogólnie? Bo jeśli temat jest podejmowany na państwowej uczelni tylko dlatego, że Polacy deklarują się być w 90% katolikami (a 40% chodzi do kościoła?-to akurat mówił ksiądz w mojej parafii dwa tygodnie temu), to skoro mamy taką rozpiętość 90 a 40, traktuję to jako słowny katolicyzm, czy on od razu narzuca że tylko o tej wierze trzeba mówić na Polskich uczelniach państwowych? Wiem, że trochę wyszłam poza temat topicu, chociaż uważam że powstające dygresje tylko świadczą o żywym zainteresowaniu tematem:)
« Ostatnia zmiana: Październik 22, 2009, 09:36:15 wysłane przez worldimpress » Zapisane
a@bc.de
Newbie
*
Wiadomości: 15



Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Październik 22, 2009, 10:13:25 »

GL nie odróżnia otwartej debaty od nauki.
Można zrobić debatę na uniwersytecie pt. "kreacjonizm vs. ewolucjonizm", ale ZACHOWUJĄC PODSTAWOWE PRYNCYPIA NAUKI, czyli rzetelność badań i różnorodność hipotez badawczych.
Powtarzam że kreacjonizm to nie teoria, a pogląd, o takiej samej wiarygodności naukowej, jak wiara w ufoludków czy "nauki egzorcystów".
takie poglądy powinny byc konfrontowane z głosem naukowców.

A tymczasem organizatorzy spotkań religijnych w Gdańsku wykorzystują symboliczną (i materialną) przestrzeń uniwersytetu czy polskiej akademii nauk do szerzenia swojego dogmatu, i nie są zainteresowani jego naukowym udowodnieniem, bo jak tu udowodnić istnienie Stwórcy?
Dla mnie to niebezpieczne herezje.

Media powinny alarmować, sprawdzić, kto wydaje zgodę na wpuszczanie paranaukowych ideologii i doktrynerów do sal uniwersyteckich, dopytać pracowników naukowych, dlaczego nie reagują, nie uczestniczą w tych debatach, ośmieszając kreacjonistów  rzetelnymi argumentami.



Zapisane
Strony: [1] 2 3
Drukuj
Skocz do:  

Theme orange-lt created by panic